Niestety w ostatnich latach coraz powszechniejsze u dzieci, szczególnie w wieku do 3 lat są pojawiające się alergie pokarmowe. Najczęściej do lekarzy trafiają dzieci mające problemy z tolerancją jaj, soi, krowiego mleka, pszenicy, orzechów czy skorupiaków. Rodzice dzieci alergików powinni o nietolerancji swojego dziecka wiedzieć jak najwięcej. W zdecydowanej większości wypadków głównym winowajcą pojawiających się problemów z alergią, nie tylko pokarmową są niestety geny. Jeśli w rodzinie, nawet tej dalszej występowały kiedykolwiek problemy związane z alergiami, przez co najmniej pierwsze 6 miesięcy życia maleństwo powinno spożywać głównie najlepsze dla niego mleko matki. Na wszelki wypadek kobiety karmiące swoje pociechy powinny zrezygnować, przynajmniej na jakiś czas ze spożywania jaj, mleka oraz orzechów. Jeśli koniecznie mama ma ochotę na spożycie któregokolwiek z tych produktów może to zrobić, jednak czasem i w niewielkich ilościach, aby nie zaszkodzić dziecku. W przypadku, gdy w rodzinie nigdy nie stwierdzono alergii pokarmowej, kobiety nie powinny rezygnować ze spożywania wcześniej wymienionych produktów. W orzechach znajdują się ogromne pokłady kwasów omega-3, które zbawiennie wpływają na rozwój dziecka, jeśli tylko nie ma przeciwwskazań do ich spożycia. Jakiś czas temu naukowcy wykazali, że duży wpływ na alergię pokarmowe w pierwszych tygodniach życia dziecka ma palenie papierosów przez matkę jeszcze w okresie życia płodowego dziecka. W przypadku pojawienia się alergii pokarmowej u dziecka, jego organizm spożywany alergen traktuje jako wielkie zagrożenie, dlatego też układ odpornościowy alergika rozpoczyna wytwarzanie przeciwciał, które mają go zwalczyć. Jeśli chodzi o ten typ alergii, efekty uboczne pojawiają się od strony układu oddechowego, pokarmowego, skóry oraz układu krążenia. Najczęściej objawia się to bardzo uciążliwym katarem, bardzo mocno swędzącą wysypką, łaskotaniem ( gardła, języka lub ust), obrzękami, bólami brzucha oraz świszczącym oddechem. Niestety, nasze społeczeństwo w powodu braku odpowiedniej edukacji myli alergię pokarmową z nietolerancją na spożywanie niektórych produktów spożywczych. Nietolerancja pokarmowa objawia się przede wszystkim:
– odbijaniem
– niestrawnością
– uciążliwymi gazami
– biegunka
– bóle głowy
– stany nerwowości
– uczucie gorąca.
Alergia pokarmowa w przypadku dzieci objawiać się może na kilka różnych sposobów, dlatego też nie ma jednego słusznego wzorca pozwalająca na jednoznaczne stwierdzenie, że to właśnie jest alergia. Warto pamiętać, że alergia występuje nie później niż w ciągu 24 godzin od spożycia alergenu. Niepokojące dla rodziców powinny być pojawiające się u dziecka następujące objawy:
– zmiany skórne takie jak pokrzywka, wysypka, liczne zaczerwienienia
– biegunki
‚- nudności
-silne bóle brzucha
– przewlekły katar
– kichanie
– uporczywy kaszel
– zawroty głowy
– omdlenia.
W przypadku bardzo poważnej alergii pokarmowej mówi się w środowisku medycznym o wstrząsie anafilaktycznym. Stan ten polega na tym, że w dość mocny sposób pojawiają się obawy alergii ze strony co najmniej dwóch układów ( często znacznie więcej) organizmu człowieka. W przypadku pojawienia się takiego wstrząsu, jak najszybciej należy powiadomić odpowiednie służby medyczne, gdyż może być on groźny i niebezpieczny dla zdrowia a nawet życia człowieka borykającego się z problemem alergii pokarmowej. Każde podejrzenie alergii pokarmowej u dziecka koniecznie skonsultowane powinno zostać najpierw z pediatrą, a jeśli zajdzie taka konieczność z innym lekarzem specjalistą.

Decyzja o posłaniu bądź nie malucha to żłobka to jedna z najpoważniejszych decyzji jaka stoi przed rodzicami. Najlepiej by było, gdyby podejmowana zostawała ona bez przymusu płynącego ze względów materialnych, jednak w aktualnej sytuacji gospodarczej bardzo często niestety nie jest to możliwe. Żłobki przyjmują dzieci, które ukończyły 4 miesiąc życia ( niektóre jednak przyjmują dzieci dopiero po 12 miesiącu życia). W takiej placówce dziecko pozostać może do momentu ukończenia 3 roku życia. Dużą zaletą takich miejsc jest niewątpliwie to, że nabór do nich trwa przez cały roku. Dla większości kobiet żłobek jest ostatecznością, kiedy nie ma możliwości oddania pociechy pod opiekę niani czy babci. Oddanie dziecka pod opiekę obcych osób niejednokrotnie jest bardzo trudne, szczególnie dla rodziców, którzy znaczną część dnia przebywają w pracy i nie uczestniczą w przełomowych momentach życia swojego dziecka, które codziennie się zmienia i uczy nowych rzeczy. Jak każde rozwiązanie tak i opieka żłobkowa m, a swoje wady i zalety. Jeśli chodzi o niemowlęta, to nie mają one jakiejkolwiek potrzeby więzi socjalnych, wystarczą im 2-3 osoby do opieki nie zmieniające się zbyt często. Dlatego prawdą jest twierdzenie, że tak małemu dziecku nie są potrzebni rówieśnicy. Jednak już w przypadku tych rocznych dzieci, dzięki pozostawaniu pod opieką żłobkową mają szansę na znacznie lepsze poznanie ludzkich zachowań w porównaniu do tego, jak poznaje je dziecko wychowujące się w domu. Niestety, opieka żłobkowa nawet wśród specjalistów budzi mieszane uczucia i mają oni na ten temat bardzo zróżnicowane opinie. Jeden z poglądów dość zdecydowanie mówi o tym, że dziecko powinno być pod opieką ( najlepiej matki) w domu do 3 roku życia, a swoje pierwsze doświadczenia społeczne zdobywać powinno dopiero po ukończeniu 3 roku życia na etapie przedszkolnym. Według poglądów drugiej grupy dzieci chodzące do żłobków rozwijają się znacznie lepiej niż te, które do takiej placówki nie chodziły. Tak naprawdę to dość uogólnione poglądy, bowiem nie da się jednoznacznie stwierdzić która opieka jest lepsza dla ogólnego rozwoju dziecka. Również opieka w domu może być dla dziecka bardzo rozwijająca, a w żłobku dziecko może nie mieć szansy na rozwój, gdyż pani ze względu na dużą ilość maluchów nie są w stanie każdemu z nich poświęcić odpowiedniej ilości czasu i uwagi. Dlatego też, jeśli względy materialne nie zmuszają nas do obowiązkowego oddania malucha do żłobka warto decyzję podjąć po jego dokładnej i długotrwałej obserwacji. Są bowiem dzieci, które niedługo po skończeniu pierwszego roku życia odczuwają bardzo silną potrzebę przebywania i spędzania jak największej ilości czasu ze swoimi rówieśnikami, dlatego w takim przypadku warto zastanowić się, czy nie warto posłać malucha do żłobka nawet na 5 godzin dziennie, nie musi tam wcale spędzać całego dnia. To co nie ulega jakiejkolwiek wątpliwości to fakt, że dzieci mające styczność z opieką żłobkową szybciej i łatwiej adaptują się w warunkach przedszkolnych, jednak nie powinien być to główny argument przemawiający za oddaniem malucha pod opiekę tej właśnie instytucji. Jednak nawet najlepsza opieka żłobkowa nie będzie w stanie zapewnić ciepła i bezpieczeństwa domowego. Dom to miejsce w którym zdecydowana większość maluchów, nie tylko tych przed ukończeniem 3 roku życia czuje się najlepiej. Rotacjom nie ulega wówczas pora drzemek czy inne codzienne rytuały do których dziecko zdążyło się już bardzo mocno przyzwyczaić i przywiązać. Tak naprawdę decyzja o posłaniu dziecka do żłobka powinna być podejmowana indywidualnie do każdego przypadku.

Naturalnymi metodami wzmacniania odporności dziecka można określić wszystkie te czynności, które wzmacniają i ćwiczą układ odpornościowy dziecka, aby jak najszybciej i najłagodniej był w stanie zwalczyć wszystkie pojawiające się infekcje. Specjaliści podkreślają, że istnieje kilka niezawodnych sposobów na wzmacnianie i odporności małego człowieka wyłącznie za pomocą naturalnych metod. Oto one.
1. Karmienie piersią. Nie od dziś wiadomo, że dla dziecka nie ma nic lepszego niż mleko matki. Oczywiście zdarza się wiele sytuacji w których kobieta z różnych powodów pomimo wielkich chęci nie ma możliwości wykarmienia własnego dziecka naturalnym mlekiem. Mleko matki jest znacznie lepsze dla odporności dziecięcej niż wszystkie dostępne szczepionki razem wzięte. Dlatego, jeśli tylko jest taka możliwość, dla dobra własnego maleństwa warto karmić je najdłużej jak się tylko ta ( według pediatrów nie powinno być to krócej niż rok).
2. Wraz ze wzrostem popularyzacji i świadomości kobiet zalet, jakie wynikają z porodu naturalnego w dość znaczący sposób spadała ilość chorób, które są wynikiem urazu okołoporodowego. Specjaliści z dziedziny położnictwa zgodnie podkreślają, że nie ma lepszej metody na budowanie odporności dziecka tuż po narodzinach, jak położenie go na brzuchu mamy zaraz po odcięciu pępowiny. Wówczas kolonizuje swoją skórę florą bakteryjną matki, która jest mu tak dobrze już znana. Dodatkowo przystawione do piersi dostaje wraz z pokarmem dużą dawkę siary, która daje kolejny zastrzyk odporności na długie lata życia dziecka.
3. Stabilizacja w życiu dziecka. Każda nowa sytuacja taka jak ciągłe kłótnie w rodzinie, nagłe rozstanie z jednym z rodziców, oddanie malucha do żłobka czy pobyt w szpitalu to dla dziecka bardzo stresujące sytuacje, które w negatywny sposób odbijają się na odporności jego organizmu. W miarę możliwości zatem postarajmy się stworzyć dziecku możliwie jak najcieplejszy, najbezpieczniejszy i pełen spokoju dom.
4. Radosna i pozbawiona sytuacji stresowych ciąża. Wielu lekarzy zgodnie podkreśla, że zaniżona odporność u wielu dzieci na swoje podłoże jeszcze na etapie ciążowym. Stres, wstrząsy oraz wszystkie toksyczne wpływy, którym kobieta poddawana zostawała przez cały okres ciąży. Jak pokazują badania, ciężarne, które były spokojne i ciążę przeżywały bezstresowo rodzą znacznie częściej zdrowe i silne dzieci, które w przyszłości nie będą miały problemów ze strony bardzo słabego układu odpornościowego. Dla dobra dziecka kobieta będąca w stanie błogosławionym powinna jak ognia unikać papierosów, alkoholu, kofeiny, mocno przetworzonej żywności, nadmiaru promieniowania oraz niektórych leków a nawet witamin.
5. Swobodny kontakt ze światem. Dla dobra odporności dziecka nie należy już od pierwszych dni życia trzymać go w zbyt sterylnych warunkach oraz izolacji od świata zewnętrznego. To właśnie w pierwszych miesiącach życia najbardziej kształtuje się odporność człowieka na całego jego dalsze życie.
6. Hartowanie. Dziecko od maleńkości przyzwyczajane powinno być do zmiennych warunków temperaturowych. W przypadku starszych dzieci świetnie dla odporności zadziałają jak najwięcej ruchu na świeżym powietrzu.
7. Hartowanie klimatyczne. Jeśli mamy taką możliwość warto dokonywać tego przynajmniej raz do roku. Najlepiej sprawdzi się wiosenny wypad nad morze lub zimowy w góry.
8. Naturalne żywienie. Wszystkie barwniki, sztuczne dodatki nie są najlepsze dla dziecka. Naturalnym szczepieniem dla każdego dziecka jest zrównoważona naturalna dieta, pozbawiona składników przetworzonych i chemicznych.

Nie każde dziecko lubi jazdę samochodem i niekiedy szczególnie dłuższe wyprawy są dla niego mocną uciążliwe i drażniące. Nie oznacza to jednak, że rodzice na długi czas muszą zrezygnować z rodzinnych, wakacyjnych wyjazdów. Wystarczy, że do takiej podróży w odpowiedni sposób się przygotują, skutecznie zajmując dziecko zabawą podczas jazdy, dzięki czemu podróż nie będzie powodowała uczucia dyskomfortu, a nawet może się okazać bardzo dobrą zabawą. Rodzice nie powinni zapominać o tym, że żadna nawet najlepsza i najdroższa zabawka nie zastąpi dziecku dobrego towarzystwa – rodzica czy rodzeństwa lub innej bliskiej osoby, którą maluch obdarza sympatią i zaufaniem. Jeśli się odpowiedni do tego przygotujemy, podróż dla dziecka okazać się może niesamowicie ciekawą przygodą, którą maluch z największą przyjemnością kiedyś jeszcze powtórzy. Do wspólnej zabawy można wykorzystywać wszystko, nawet zmieniający się dynamicznie krajobraz za oknem. O pewnych podstawowych zasadach niestety rodzice, szczególnie Ci młodzi i niedoświadczeni bardzo często zapominają. Dużym błędem jest pakowanie zabawek w momencie, kiedy dziecko nas obserwuje. Najlepiej zrobić to gdy maluch nie widzi, a podczas podróży wyciągać po jednej rzeczy z torby co jakiś czas. Niemowlakom do fotelika można dopiąć specjalny pałąk z zabawkami lub po prostu zabawki w miarę możliwości doczepiać do rączki fotelika. Starszym dzieciom można do tyłu przedniego siedzenia doczepić specjalną matę, która uwagę małego turyty zajmie przynajmniej na jakiś czas. W przypadku niemowlaka konieczne w podróży będą jego ulubione grzechotki i gryzaki oraz ukochany miś przytulanka. Dobrym pomysłem będzie zabranie ze sobą również miękkich i wydających dźwięki książeczek, pacynek czy znikopisu na którym będziemy mogli maluchowi rysować. Jednak za zabawkę podczas podróży służyć może dosłownie wszystko co tylko dziecko zainteresuje, nawet zwykła z pozoru plastikowa butelka, latarka czy malutkie lustereczko. Jeśli dziecko lubi możemy mu śpiewać w czasie jazdy. Zajęcie niemowlaka w podróży jest nieco łatwiejsze niż starszych dzieci, gdyż takie maleństwo potrzebuje jeszcze dużo snu i znaczną część trasy może po prostu przespać. Zabawa z nieco starszymi dziećmi wymaga jednak nieco więcej kreatywności i fantazji. Oczywiście tak jak w przypadku niemowlaków warto mieć ze sobą ulubione zabawki i książeczki, które umilą dziecku czas. Zabawy należy dostosować do wieku dziecka. W przypadku dzieci w przedziale wiekowym 1-3 świetnie sprawdzą się następujące zabawy:
– miś robiący co chwila ” akuku”
– wszystkie zabawy i rymowanki z wykorzystaniem paluszków dziecka
– śpiewanie piosenek razem z dzieckiem
– pacynkowy teatrzyk
– czytanie książeczek
– pokazywanie obrazków
– malowanie flamastrem po szybach – wystarczy wybrać te łatwi zmywalne.
W przypadku dzieci 3-6 lat powyższe zabawy nie do końca odniosą oczekiwany przez nas skutek. Najbardziej zajmujące dla takich maluchów mogą być przykładowe zabawy takie jak:
– teatrzyk
– warto zachęcać dziecko do tego, aby opowiadało co widzi za oknem
– lustro – jedna osoba pokazuje a druga naśladuje
– jaka to melodia – jedna osoba nuci a druga zgaduje
– wygniatanie różnych figur lub zwierzątek z papieru.
W przypadku szczególnie tych starszych dzieci w podróży przydatny okazać się może także przewodnik, dzięki któremu będziemy mogli opowiedzieć i pokazać na ilustracjach dziecku wszystkie miejsca w które zamierzamy się wybrać. Warto zapytać dziecko również co o tym myśli i zachęcić go do wybrania miejsca, które podoba mu się najbardziej.

Bardzo często, szczególnie w przypadku niemowląt po szczepieniu ochronnym pojawiają się niezbyt groźne, jednak nieco uciążliwe dla samopoczucia rodziców i malucha skutki uboczne takie jak apatia, osłabienie czy ospałość. Zazwyczaj mijają one w ciągu 48 godzin, jednak warto wiedzieć, jak pomóc w tym czasie dziecku. Warto jednak obserwować dziecko. Co prawda poważne skutki szczepień pojawiają się dość rzadko, jednak lepiej zachowywać ostrożność i uważniej niż do tego pory obserwować świeżo zaszczepione niemowlę. Efekty uboczne występujące po podaniu dziecku szczepionki określa się mianem efektów poszczepiennych. Wbrew myśleniu wielu rodziców, nie jest to wcale nic strasznego, gdyż dzięki temu choroba przeciwko której zaszczepione zostało dziecko ma znacznie łagodniejszy przebieg. Szczepienia są bardzo dobrym sposobem na zwiększenie odporności dziecka, dlatego też naprawdę nie należy się ich bać. Co prawda zdarzają się wypadki dość poważnych skutków ubocznych, jednak wszystkiemu można zapobiec uważnie obserwując dziecko i dokładnie analizując każdą, nawet najdrobniejszą zmianę jego zachowania. Najczęściej jednak występuje jedynie odczyn poszczepienny, dokładnie w miejscu wkucia igły w ciało malucha ( rączkę lub nóżkę). Przez kilka dni miejsce to może być nieco obolałe. dlatego warto delikatniej wykonywać przy nim czynności związane z kąpielą, zabawą czy przebieraniem aby nie sprawiać mu niepotrzebnego bólu. Bardzo często winę za odczyn poszczepienny, szczególnie w wypadkach gdy dochodzi do obrzęków i zaczerwienienia ponoszą osoby, które wykonały zastrzyk, gdyż zrobiły to nieprawidłowo. Przy właściwie wykonanym zastrzyku takie efekty nie powinny się pojawić. Jednak można zniwelować skutki takich błędów, aby były one mniej uciążliwe dla dziecka. Wystarczy zaraz po powrocie do domu owinąć delikatnie miejsce ukłucia gazą, która zanurzona wcześniej została w roztworze sody oczyszczonej ( łyżeczka sody na pół szklanki ciepłej wody). Wielu rodziców myśli, że dziecka po szczepieniu nie należy kąpać. To duży błąd. O higienę malucha dbać należy każdego dnia, a szczepienie nie stanowi jakiegokolwiek zaniechania kąpieli. Wystarczy jedynie pamiętać, aby zbytnio nie moczyć i nie nacierać kosmetykami pielęgnacyjnymi miejsca ukłucia co najmniej kilka dni po wykonaniu zastrzyku. Naprawdę nie ma się czego bać, jednak przy obserwacji dziecka każdą, nawet jeśli lekarz uzna ją później za błahą, reakcję na szczepionkę należy skonsultować ze specjalistą. Częstym objawem poszczepiennym jest wystąpienie gorączki. W [przypadku, gdy nie przekracza ona 38, 5º C, nawet przy osłabieniu i apatii niemowlaka nie ma powodów do niepokoju. Taki stan nie powinien utrzymywać się jednak dłużej niż 2-3 dni. Przy gorączce, dla złagodzenia dolegliwości można podać specjalne środki przeznaczone i odpowiednio dostosowane do wieku dziecka. Niestety, powikłania pojawiają się, gdy szczepionki są przeterminowane czy niewłaściwie przechowywane. Podane dziecku wywołują objawy takie jak:
– wysoka gorączka przez więcej niż 3 dni
– problemy z oddychaniem
– długotrwałe obrzęki
– wiotkie ciało
– bladość skóry
– drgawki gorączkowe
– utratę przytomności.
Kiedy wystąpi jakikolwiek z objawów wyżej wymienionych należy jak najszybciej udać się do lekarza specjalisty i zawiadomić odpowiednie służby o tym, że w miejscu, gdzie szczepione było nasze dziecko mogło dość do poważnych w skutkach zaniedbań. Rodzice nie powinni jednak zapominać, że dziecko które nie jest w pełni zdrowe nie może zostać poddane szczepieniu.

Być może ceny przewijaków na polskim rynku nie są zawrotne i bez problemów każdy, nawet o dość przeciętnym budżecie na taki wydatek spokojnie może sobie pozwolić, jednak ten wykonany samodzielnie stanowi wyjątkowy prezent nie tylko dla naszego dziecka, ale również z okazji narodzin potomka kogoś nam bardzo bliskiego. Świetnym rozwiązaniem będzie konstrukcja przewijaka zamykanego, dzięki czemu uda się zaoszczędzić wiele miejsca, co okaże się zbawienne szczególnie w niewielkiej przestrzeni dziecięcego pokoiku.
Pierwszym krokiem do stworzenia idealnego przewijaka jest odpowiednie docięcie klejonych płyt. Najlepiej zacząć od podstawy, czyli półki na której będzie można kłaść podczas przewijania malucha. Dodatkowo przyda się również półka, która zostanie przytwierdzona do ściany, co tylko wzmocni nasza konstrukcję. Dla ułatwienia na każdej z półek ołówkiem oznaczyć można wszystkie te miejsca ( najlepiej aby było ich 8, umiejscowionych na zewnętrznych krawędziach) gdzie wbite zostaną drewniane kołki. Dla nadania ładnego i miłego dla oka wyglądu przewijaka warto za pomocą odpowiednich narzędzi nieco zaokrąglić wszystkie ostre rogi poszczególnych desek.
Dużym ułatwieniem przy docinaniu wszystkich elementów tworzących naszą konstrukcję może być wyrzynarka akumulatorowa. Jeśli nie posiadamy takiego narzędzia, warto popytać wśród znajomych czy rodziny, być może ktoś byłby nam w stanie na czas prowadzenia prac ją użyczyć. Jeśli mamy wykonaną już podstawę przewijaka, kolejnym krokiem jest docięcie i zamocowanie w odpowiednich miejscach. Najlepiej przy łączeniu ze sobą wszystkich części zastosować drewniane kołki oraz odpowiednio mocny klej, przeznaczony specjalnie do drewna.
Kolejnym krokiem jest przykręcenie ramy przewijaka do jego tylej ściany. Wszystko po to aby konstrukcja była możliwie jak najbardziej stabilna, aby zapewnić dziecku bezpieczeństwo podczas przebywania na nim. Jeśli nie chcemy malować naszego wytwory farbą, wystarczy że go w odpowiedni sposób polakierujemy. To konieczne, aby drewno na dłużej zachowało swój piękny wygląd i nie zrobiło się zaraz czarne, co nie będzie wyglądało zbyt estetycznie. Oczywiście możemy również zgodnie ze swoją fantazją odpowiednio go pomalować, jak tylko nam się podoba. Należy jednak pamiętać, że do malowania należy używać jedynie farb wysokiej jakości, specjalnie atestowanych, które mają potwierdzone nieszkodliwe działanie na dziecięcy organizm. Poszukując odpowiedniej do malowania farby należy szukać na opakowaniu oznaczenia normy EN 71-3. Jeśli taką znajdziemy, farba ta jest godna polecenia i co najważniejsze bezpieczna dla małego dziecka. Należy również pamiętać, aby przewijak pomalowany został odpowiednio wcześniej, zanim dziecko zacznie go użytkować.
Dla zaoszczędzenia możliwie jak największej ilości miejsca do przewijaka zamontować należy odpowiedni system umożliwiający jego szybkie składanie.
Sposób montażu takiego systemu jest bardzo szybki i naprawdę prosty, a przy tym niesamowicie praktyczny. Wystarczy przykręcić zawias taśmowy do bazy i tylnej półki, przy wykorzystaniu do tego celu krótkich śrub przeznaczonych do drewnianych konstrukcji. Po przykręceniu mechanizmu, na samym szczycie przewijaka umieścić należy dwa haczyki do jego stabilnego i szybkiego zamykania. Dodatkowo takie haczyki idealnie nadadzą się do przyczepiania zabawek w czasie, gdy przewijak jest rozłożony, a my potrzebujemy na chwilę czymś zająć uwagę dziecka. Wykonanie takiego przewijaka zajmuje co prawda kilka godzin ( szczególnie tym mniej wprawionym). Jednak satysfakcja po jego wykonaniu jest bezcenna.

Posiadanie komputera to dzisiaj konieczność. Kiedy jednak kupić naszemu dziecku jego własny komputer? W jakim wieku powinien być maluch, żeby korzystać z takiego sprzętu?

Warto zacząć od tego, że dzieci w wieku przedszkolnym w zasadzie nie mają potrzeby korzystania z komputera i w takiej sytuacji jest on przede wszystkim narzędziem rozrywki. Duży błąd popełniają rodzice, którzy traktują tablet, laptop lub smartfon jako opiekunkę dla dzieci, która przykuje uwagę dziecka, kiedy oni chcą odpocząć lub zająć się czymś innym. Niestety spędzanie godzin przed ekranem jest bardzo niekorzystne dla dziecka i dla jego rozwoju. W tym zakresie nie ma łatwych rozwiązań Podobnie jak z telewizją, pozostawienie dziecka sam na sam z ruchomymi obrazkami na pewno nie jest optymalnym rozwiązaniem.

Inaczej ma się sprawa w przypadku dziecka w wieku szkolnym. W takiej sytuacji dziecko będzie mogło wykorzystać komputer do nauki. W takim przypadku jednak należy przede wszystkim wyjaśnić kwestie dotyczące bezpieczeństwa, także w przypadku korzystania z Internetu. Istnieje wiele różnych narzędzi, które rodzice mogą wykorzystać w celu zapewnienia lepszej ochrony swoim dzieciom, które korzystają z Internetu. Warto o tym wiedzieć i stosować je w praktyce. Nie da się ukryć jednak, że nie możemy chronić dziecka za wszelką cenę, prędzej czy później musi się ono nauczyć korzystania z takich urządzeń jak komputer.

Możliwość płacenia kartą jest znacznie wygodniejsza niż używanie gotówki, nie da się ukryć, że znacznie ułatwia życie. Ciekawym rozwiązaniem jest możliwość załatwienia takiej karty dla naszego dziecka. Na pewno znacznie zwiększy to jego bezpieczeństwo, ponieważ nie będzie musiało nosić gotówki przy sobie. Inną zaletą takiej karty jest fakt, że będzie ona powiązana z kontem bankowy, do którego również będziemy mieli dostęp. Oznacza to, że rodzic może na bieżąco kontrolować wydatki dziecka, jego saldo i inne decyzje finansowe. Da nam to wgląd w to w jaki sposób dziecko dysponuje powierzonymi mu pieniędzmi, co jest nie do końca możliwe w przypadku gotówki.

W jaki sposób uzyskać kartę debetową dla dziecka? Przede wszystkim warto zapoznać się z ofertami bankowymi kont skierowanych dla dzieci. Tego typu konta oferowane są przez praktycznie wszystkie banki, ale zasady na jakich się opierają mogą się w dosyć dużym stopniu różnić. W takiej sytuacji należy przede wszystkim zwrócić uwagę na różne szczegóły, na przykład jakie uprawienia będzie miał rodzić w stosunku do takiego konta.

Oczywiście pozytywnym aspektem takiego rozwiązania jest także fakt, że młoda osoba korzystająca z konta dostanie dostęp do różnych atrakcyjnych zniżek, rabatów oraz innych tego typu ofert, które pozwolą na zmniejszenie wydatków.

Dziecko i pieniądze to zawsze trudny temat. Chcąc wprowadzić naszego potomka w dorosłe życie musimy przygotować go do różnych wyzwań, w tym także do prowadzenia odpowiedzialnego życia finansowego. W związku z tym trzeba także zastanowić się w jaki sposób wyrobić w nim odpowiednie nawyki. Przede wszystkim czym wcześniej zaczniemy, tym lepiej.

Po pierwsze jeśli chcemy nauczyć dziecko czegoś o finansach, musimy upewnić się, że sami wiemy co robimy. Jeśli nieustannie mamy problemy z pieniędzmi i nie potrafimy zaplanować budżetu domowego, trudno oczekiwać, że nasze dziecko będzie podejmowało dobre decyzje. Po drugie najlepszym sposobem jest dawanie dziecku kieszonkowego. Oczywiście zaczynamy od małych sum, ale chodzi o to, żeby maluch miał do dyspozycji pieniądze, o których musi sam na bieżąco decydować. Na przykład musi określić ile wyda na przyjemności, a ile odłoży na później. Kiedy widzimy, że dziecko zaczyna podejmować mądre decyzje i jest roztropne, możemy mu powierzyć dużo większe kwoty do dyspozycji.

Kolejnym krokiem w nauce finansów może być założenie własnego konta. Konto dla dziecka możemy założyć, kiedy ukończy ono trzynaście lat. Dzięki temu otrzyma także kartę debetową, z której będzie mogło normalnie korzystać na przykład w sklepach lub bankomatach, kiedy będzie potrzebowało gotówki.

Niestety problemy z nastolatkami to bardzo częsta sytuacja. Młodzi ludzie przede wszystkim dążą do niezależności, jednocześnie jednak brakuje im wiedzy oraz doświadczenia, żeby samodzielnie decydować o swoim życiu. Rolą rodzica w takiej sytuacji jest pomoc we wskazaniu odpowiedniego postępowania. Rodzić musi także wyznaczać jasne granice i decydować o tym, które zachowania są absolutnie niedozwolone. W jaki sposób rozmawiać z nastoletnim dzieckiem, które zaczyna się buntować?

Jak już zostało wspomniane bardzo ważna jest stanowczość. Trzeba mówić jasno i wyraźnie, jakie zachowania, czy słowa nie będą po prostu akceptowane w domu. Następnie należy również egzekwować te zasady. Jeśli dziecko ich nie przestrzega konieczna będzie kara. Z drugiej strony jednak nie można stać się tyranem i wykorzystywać sytuacji dla własnej satysfakcji z możliwości decydowania o czyimś życiu i stwarzania ograniczeń. Warto pamiętać, że nastolatek to już osoba, która ma własne zdanie na różny temat, własne plany, marzenia oraz oczekiwania i powinniśmy to szanować.

Oczywiście zawsze najważniejszą zasadą przy wychowywaniu dzieci jest dawanie dobrego przykładu własnym zachowaniem. Jeśli nie chcemy, żeby dziecko przeklinało powinniśmy bez wątpienia zwrócić uwagę na własny język. Jeśli chcemy, żeby odpowiedzialnie dysponowało pieniędzy, powinniśmy także spojrzeć na nasze własne wydatki.