Zastrzyk to nic przyjemnego nawet dla dorosłych, niestety istnieje wiele sytuacji, kiedy dzieci muszą przejść przez takie doświadczenie. W jaki sposób przygotować dziecko do tego nieprzyjemnego zabiegu?

Bardzo dużym stresem może być przede wszystkim pierwszy zastrzyk, kiedy dziecko nie rozumie jeszcze co się dzieje. Normalną reakcją na ból jest strach i płacz. Dlatego należy przede wszystkim przygotować malucha na to, co ma się wydarzyć. Należy wcześniej poinformować dziecko, że będzie musiało przejść taki zabieg, żeby mogło przygotować się psychicznie. Trzeba także wytłumaczyć, dlaczego wykonanie zabiegu będzie konieczne. Można wyjaśnić w jaki sposób pielęgniarka wykonuje taki zabieg i że nie jest on niebezpieczny. Na pewno nie można oszukiwać dziecka i twierdzić, że zastrzyk nie będzie bolał lub że boli znacznie mniej niż naprawdę. Dziecko nie jest głupie i doskonale potrafi ocenić stopień bólu, jeśli je okłamiemy następnym razem po prostu nam nie zaufa.

Niestety nawet przy odpowiednim przygotowaniu dziecko będzie się prawdopodobnie bało i mocno przeżyje wizytę w przychodni. Na pewno nie należy się denerwować tym, że maluch jest nerwowy i płacze. To normalna reakcja na taką sytuację, która przecież jest daleka od normy, wiąże się z kontaktem z obcymi ludźmi oraz z dosyć silnym bólem.

Często objawy choroby u dziecka są dosyć oczywiste i trudno je przegapić. Pojawia się katar, kaszel i podwyższona temperatura, co oznacza, że maluch nie powinien iść do szkoły lub przedszkola. Bywa jednak, że w przypadku niektórych chorób objawy są znacznie mniej widoczne. Na co zwracać uwagę, żeby zauważyć, że coś jest nie tak?

Na pewno warto obserwować zachowanie dziecka. Jeśli nagle straciło energię, stało się osowiałe i śpiące możemy podejrzewać, że coś jest nie tak z jego zdrowiem. Niepokój powinny budzić także problemy z koncentracją i pogorszenie wyników w nauce. Przyczyny takich problemów nie muszą być bardzo poważne i mogą być stosunkowo proste do usunięcia, dlatego na pewno nie należy panikować. Osłabienie, zmęczenie i problemy z koncentracją mogą być na przykład spowodowane niedoborami żelaza i rozwijającą się anemią. Dlatego należy przede wszystkim udać się do lekarza i wykonać wszystkie podstawowe badania, żeby sprawdzić co tak naprawdę dzieje się z naszym dzieckiem.

Oczywiście jeśli maluch cały czas jest senny i pochmurny, może być po prostu zmęczony. Warto sprawdzić, czy nie jest przeciążony obowiązkami szkolnymi i domowymi. Być może można zrezygnować z części zajęć poza szkolnych i dać dziecku więcej czasu na swobodną zabawę lub odpoczynek, dzięki czemu zregeneruje siły.

Brak chęci do mówienia u dzieci bywa spowodowany różnymi procesami chorobowymi lub zaburzeniami. Jeżeli natomiast żaden z tych czynników nie występuje, a dziecko nie chce mówić, często wynika to z tego, że po prostu nie musi tego robić. Dzieci często rozumieją, co dorośli do nich mówią, natomiast same posługują się dźwiękami, których nie sposób zrozumieć, tylko one same wiedzą, o co chodzi. Tworzą niejako swój własny język. Często dzieci nie komunikują swoich potrzeb, nie wypowiadają ich na głos. Nie musi być to związane z żadnymi chorobami, czy zaburzeniami. Dzieci komunikują się między sobą i się rozumieją. Każde z nich zaczyna mówić w swoim czasie, w swoim tempie. Bardzo często zdarza się tak, że uzdolnione dzieci nie mówią wcale, albo mówią bardzo mało, tylko po to, aby w odpowiednim momencie zacząć komunikować się całymi, pełnymi zdaniami. Niektóre dzieci z kolei są tak pochłonięte procesem poznawania świata, że po prostu nie mają czasu mówić. Nie każde dziecko rozwija się w taki sam sposób, dlatego też w takich sytuacjach nie ma powodów do niepokoju. Bardzo często takie zjawisko występuje wśród bliźniaków, które komunikują się między sobą w swoim własnym języku, niezrozumiałym dla dorosłych, ponieważ nie mają potrzeby rozmawiania z dorosłymi, a siebie nawzajem rozumieją. Takie stany zazwyczaj mijają i dzieci zaczynają normalnie się komunikować.